Iran chce ciąć ruch w cieśninie Ormuz. Maksymalnie 15 statków dziennie
Powołując się na "wysokiego rangą" źródło rządowe w Teheranie, agencja podała, że w ramach obecnego zawieszenia broni przez strategiczną cieśninę będzie mogło przepływać nie więcej niż 15 statków dziennie.
"Nie będzie powrotu do przedwojennego status quo"
"Na mocy obecnego zawieszenia broni przez cieśninę Ormuz może przepłynąć nie więcej niż 15 statków dziennie" – przekazał rozmówca TASS. Jak dodał, "ten ruch zależy wyłącznie od zgody Iranu i przestrzegania konkretnego protokołu".
Według rosyjskiej agencji nad przestrzeganiem nowych zasad ma czuwać Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, a nowe wytyczne miały już zostać formalnie przekazane wszystkim stronom w regionie. "Nie będzie powrotu do przedwojennego status quo" – zaznaczyło źródło cytowane przez TASS.
Aragczi: Żegluga tylko "w koordynacji" z irańskim wojskiem
Dzień wcześniej szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi poinformował, że Teheran dopuści żeglugę przez Cieśninę Ormuz jedynie w koordynacji z irańskim wojskiem. Dodał, że bezpieczny przepływ statków będzie możliwy z uwzględnieniem "ograniczeń technicznych". Aragczi zapowiedział również, że Iran wstrzyma swoje "operacje obronne", jeśli USA i Izrael przestaną atakować Iran.
Według Associated Press, powołującej się na źródło zaznajomione ze sprawą, Iran i Oman mają pobierać opłaty od statków przepływających przez Cieśninę Ormuz podczas dwutygodniowego zawieszenia broni. Z informacji AP wynika, że Teheran chciałby przeznaczyć zebrane w ten sposób środki na powojenną odbudowę. Nie wiadomo natomiast, na jaki cel pieniądze miałby przeznaczyć Oman.
Trump: Cieśnina Ormuz będzie otwarta i bezpieczna
W czwartek prezydent USA Donald Trump napisał, że "Cieśnina Ormuz będzie otwarta i bezpieczna", a amerykańskie wojsko pozostanie "na miejscu i wokół Iranu" do czasu pełnej realizacji porozumienia. Trump zagroził przy tym wznowieniem wojny, jeśli ustalenia nie zostaną wykonane. "Jeśli z jakiegokolwiek powodu tak się nie stanie (...), wówczas rozpocznie się „strzelanie”, które będzie większe, lepsze i potężniejsze niż kiedykolwiek wcześniej" – oświadczył. W innym wpisie zapewniał, że zarówno amerykańscy żołnierze, jak i sprzęt wojskowy pozostaną w regionie.
Biały Dom poinformował także w środę, że pierwsza runda rozmów pokojowych ma odbyć się w najbliższą sobotę w Islamabadzie, a na czele amerykańskiej delegacji stanie wiceprezydent J.D. Vance. W rozmowach mają uczestniczyć również Steve Witkoff i Jared Kushner, a gospodarzem ma być premier Pakistanu Shehbaz Sharif. Amerykańska administracja przekonuje, że strony są blisko porozumienia. Według Białego Domu Iran miał przekazać 10-punktową propozycję, która stanowi "praktyczną podstawę do negocjacji". Pojawiła się też informacja, że Teheran "dał do zrozumienia", iż przekaże wzbogacony uran.